Goszczanowskie Turczynki

Goszczanowskie Turczynki

Historia ta przypomina wschodnią baśń choć opowiada szczerą prawdę . Miłość i nienawiść tworzą wybuchową mieszankę… szczególnie gdy nie wiemy kto kocha a kto nienawidzi. Dawno, dawno temu, przed 300 laty, na niespokojnych Dzikich polach został wzięty w jasyr młodziutki towarzysz pancerny. Był nim Stanisław Poniatowski, syn Adama Poniatowskiego chorążego Ziemi Sieradzkiej, dziedzica Poniatowa, Goszczanowa i innych wsi okolicznych. Stanisław , oszczędzony ze względu na swój młody wiek, dostał się do pałacu jakiegoś dostojnika nad Morzem Czarnym. Tam szybko zdobył szacunek władcy i jeszcze ważniejszą miłość jego dwóch córek. Młodzieniec często przekradał się do haremu i tam toczyły się długie rozmowy o ojczyźnie Stanisława. Snuło się wspomnienia o kraju nadwiślańskim, gdzie kobiet nie zamyka się w haremie. Płynęły lata ale tęsknota chorążyca za Polską i Ziemią Sieradzką nie malała, lecz rosła. Dzięki zdobyciu pewnej swobody, znajomości obyczajów i sprytowi sióstr- Turczynek panu Stanisławowi i dziewczynom udało się pewnego dnia zbiec z pałacu. Jakich przygód zaznali w drodze do Lechistanu nikt nie potrafi powiedzieć . Wiadomo tylko, że ciężko ranny w jakimś starciu został uratowany z narażeniem życia przez obie kochające go Turczynki. (czytaj dalej…)

Share Button

Dodaj komentarz