Walki pod Morawinem

Walki pod Morawinem

3 września 17 DP przesuwa swoje oddziały do północnych rejonów przedmościa Koło, a 70 pp z I/17 PAL zostaje oddany przez dowództwo Armii „Poznań” do dyspozycji dowódcy 25 DP gen. Altera i otrzymuje zadanie przejścia do rejonu miejscowości Morawin i osłony wschodniego skrzydła 25 DP z kierunku miejscowości Koźminek. Pułk opuszcza dotychczasowe miejsca o godz. 15.00 i przez Złotniki – Goliszew – Janków wyrusza do rejonu miejscowości. Morawin. Po przybyciu pułk wysuwa rozpoznanie w kierunku miejscowości Koźminek w celu nawiązania łączności z 8 batalionem strzelców w rejonie m. Dębsko. O godzinie 21.00 rozmieszczenie oddziałów 70 pp było następujące: I/70 pp z kompanią zwiadu, baterią artylerii w rejonie miejscowości Osuchów – Krzyżówki, II/70 pp na pozycji z dnia poprzedniego, III/70 pp w lesie na północ od miejscowości Morawin. Reszta dywizjonu artylerii na stanowiskach w rejonie miejscowości Morawin. Dowództwo pułku w miejscowości Morawin. (czytaj dalej…)

Share Button

Przespolew Pański i Przespolew Kościelny

Przespolew Pański i Przespolew Kościelny

Po raz pierwszy Przespolew jest wzmiankowany w źródłach w 1354 roku i wspominany jest wtedy Wierzbięta z Przespolewa. W 1475 roku dział wsi miał Marcin Przespolewski i na części zapisał posag swojej żonie Annie. W latach 50 XVI wieku wieś nadal była w rękach rodziny Przespolewskich, część jej posiadał kanonik poznański Jan Przespolewski, ale scedował swoje dobra na Marcina Przespolewskiego. W 1579 roku oprócz Przespolewskich swój dział na wsi posiadał również Stanisław Mycielski. W roku 1590 część wsi posiadała Katarzyna z Przespolewskich Koszkowska, która to odsprzedała ową część Stanisławowi Zarembie i od tej pory Przespolew był rękach Zarembów do schyłku XVIII wieku. W 1634 roku dziedzicem wsi był Stanisław Zaremba (syn Jana), który w 1657 roku przekazał wieś synowi Marcinowi a po nim znów syn o imieniu również Stanisław. Jeszcze w roku 1766 właścicielem był Marcin Zaremba a następnie jego syn Władysław Starosta prośniatowski. (czytaj dalej…)

Share Button

Karol Matczak

KAROL MATCZAK

Zapraszamy Państwa na wywiad z człowiekiem wyjątkowym i szalenie twórczym. Człowiekiem orkiestrą, który może się poszczycić udziałem w wielu historycznych inscenizacjach i rekonstrukcjach. Niestraszne mu żadne wyzwania, brał już udział w wielu bitwach, bronił Warszawy, Krakowa a nawet zawędrował pod Verdun. Jego ciekawość świata jest niesamowita a przedsiębiorczy charakter powoduje, że każdy pomysł przerabia w czyn. Zapraszamy, więc na rozmowę z naszym lokalnym patriotą i społecznikiem Karolem Matczakiem.

Share Button

Bitwa pod Mokrą

Bitwa pod Morką

Bitwa pod Mokrą. 23 sierpnia 1939 roku żołnierze Wołyńskiej Brygady Kawalerii dowodzonej przez pułkownika Juliana Filipowicza otrzymali rozkaz powrotu do stałych garnizonów a dzień później rozkaz mobilizacji. 17 i 18 sierpnia pociągami przez Lwów i Kraków mieli dotrzeć pod Częstochowę. Osiem tysięcy żołnierzy miało wypełnić zadanie ogromnie ważne w nadchodzącej walce. Do granicy pod Częstochową zbliżała się niemiecka 4 Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Georga Hansa Reinhardta. Siły niemieckie miały dwukrotną przewagę liczebną, oraz wielokrotnie przewyższali obrońców siłą ognia. Niemcy dysponowali ponad trzystoma czołgami i wozami pancernymi. Atak miał być wspierany lotnictwem. Tak rozpoczynała się bitwa pod Mokrą. (czytaj dalej…)

Share Button

Borów – Tajemnice niemieckich magazynów

Borów – Tajemnice niemieckich magazynów

Borów – Tajemnice niemieckich magazynów. Budowę obiektów w Borowie zaczęto w 1941 roku, od drogi betonowej i linii kolejowej. Do prac budowlanych przydzielono 44 jeńców francuskich, 18 jeńców angielskich i 200 radzieckich. W 1942 roku, skończono budowę „wielkich magazynów amunicji” tak o tych obiektach mówi się do dziś. Choć z wszystkich zebranych później informacji nie do końca to były tylko same magazyny. Cały teren został zmeliorowany, wykopano studnię głębinową (istnieje do dziś w połowie jednak zasypana) doprowadzono linię elektryczną z własnym transformatorem. Wybudowano 6 domów koszarowych, wielkości 64m/18m. Cały teren wynosił 220 ha. Myślę jednak, że chodzi o strefę buforową, same budynki, infrastruktura była o wiele mniejsza. Cały teren strzegły druty kolczaste z wartowniami i patrolami w koło ogrodzenia. Rozebrano wszelkie polskie gospodarstwa w sąsiedztwie,  a całą strefę zasiedlono Niemcami, co też przyczyniło się do dochowania tajemnicy obiektu. (czytaj dalej…)

Share Button

Antonówka – Ruski Las

Antonówka – Ruski Las – Aktualizacja 16. 12. 2016.

Antonówka niby niepozorna nazwa, która każdemu skojarzy się z pewna odmiana jabłka, jednak brać eksploracyjna i interesujący się historią a w szczególności zapomnianymi fabrykami Rzeszy Niemieckiej doskonale wiedzą, co w trawie piszczy.Dzisiaj Antonówka to osiedle w Kamiennej Górze na Dolnym Śląsku, oddalone od centrum miasta ok. 4 km. Osiedle leży na wysokości 470-530 m n.p.m. na południowych stokach Gór Lisich w Rudawach Janowickich.Miejsce dość tajemnicze, owiane sporymi legendami, które mieszają się z faktami. A z jakiego powodu tyle zamieszania nad Antonówką? (czytaj dalej…)

Share Button

Tajemnica Góry Sobiesz

Tajemnica Góry Sobiesz 

Cała sprawa dla nas zaczęła się 3 lata temu. Znowu zwykły przypadek naprowadził na kolejną, do dziś niewyjaśnioną tajemnice. Jeden z członków grupy, będąc prywatnie z rodziną na wakacjach w Piechowicach, zupełnie przypadkiem trafia do bardzo pięknego zakątka Góry Sobiesz, do „Cichej Doliny”. Cicha Dolina słynie ze swej urody. Jest to głęboka dolinka, na której dnie płynie mały, urokliwy i cichy górski strumyczek. Przez tysiące lat strumień rzeźbił skałę, tworząc ten niezwykły krajobraz. Miejsce wyjątkowo urokliwe, kto będzie w tamtych stronach warto zobaczyć. Jednak nie uroda tego miejsca nas przyciąga, ale legenda do dziś żywa, związana z wydarzeniami z czasów II wojny światowej. W tym miejscu, które miejscowi nazywają „Skałkami” można zobaczyć wykute przez więźniów sztolnie. (czytaj dalej…) 

Share Button

Miłkowice – Tragiczny wrzesień 1939

Miłkowice – Tragiczny wrzesień 1939

Miłkowice – Tragiczny wrzesień 1939. Miłkowice to wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie tureckim, w gminie Dobra nad zachodnim brzegiem zbiornika Jeziorsko. Jest usytuowana w malowniczej dolinie rzeki Warty, w czasach obecnych to spokojna miejscowość, ale zapisana na kartach wojennej historii pewnym zdarzeniem. Zanim do niego jednak przejdziemy wróćmy do pierwszych dni  1939 roku. Jak wszystkim powszechnie wiadomo 1 września o godzinie 4.45, Niemcy atakiem na Westerplatte rozpoczęły II Wojnę Światową, (choć pierwszy ostrzał padł o 4.37 nad Tczewem), co się wtedy działo w Miłkowicach? (czytaj dalej…)

Share Button

Kl Gross – Rosen – Kamienne piekło

Kl Gross – Rosen – Kamienne piekło

Gross-Rosen, dzisiejsza wieś Rogoźnica, malowniczo położona w paśmie Wzgórz Strzegomskich to świadek katorżniczej pracy, wycieńczenia i śmierci. To właśnie tam utworzono „kamienne piekło”, gdzie motywem przewodnim były słowa „Vernichtung durch Arbeit” („wyniszczenie przez pracę”). Bardzo szybko okazało się, że dotychczasowa załoga zakładu produkcyjnego DESt jest za mała i postanowiono skorzystać z taniej siły roboczej, jaką stanowili więźniowie obozu Sachsenhausen. Tak właśnie zapadła decyzja o utworzeniu w Gross-Rosen filii obozu Sachsenhausen o oficjalnej nazwie ARBEITSLAGER GROSS – ROSEN. Już pod koniec lipca postawiono dwa prowizoryczne baraki a pierwszy transport więźniów dotarł do Gross-Rosen 2 sierpnia 1940 roku w liczbie 100 więźniów. Byli to Polacy z Tomaszowa Mazowieckiego, Piotrkowa Trybunalskiego, Radomia i Skarżyska Kamiennej. Podczas kolejnych tygodni nadchodziły kolejne transporty. (czytaj dalej…)

Share Button

Goszczanów – Tajemnice podziemi

Goszczanów – Tajemnice podziemi

Kościół stoi na malowniczym wzgórzu już 350 lat, więc siłą rzeczy możemy się domyślać, że przez ten okres kilkakrotnie był restaurowany oraz w pewnym stopniu nowelizowany. Otóż np. w końcu XVIII wieku dobudowano klasycystyczną wieżę, która mieści w sobie pewną ciekawostkę. Ks. Grzegorz obiecał nam pokazać coś, co nazywają studnią. Prowadzi nas na wieżę do wąskiego wejścia w zachodniej ścianie kościoła. Tam schodzimy łukowo sklepionym ceglanym korytarzem w dół. Wiekowe ceglane stopnie wyglądają na mocno wytarte stopami wiernych, co widać doskonale na naszych zdjęciach. Schody są bardzo strome i tak samo niebezpieczne. Gdyby osoba schodząca, jako ostatnia się potknęła zepchnęłaby resztę w otchłań studni poniżej. Studnia ma około 2 metrów średnicy i około 5 – 6 metrów głębokości. (czytaj dalej…) 

Share Button