Radegast – droga ku zagładzie

Radegast – droga ku zagładzie

Radegast – droga ku zagładzie. Kiedy kupowano teren folwarku Marysin II od rodziny Heinzlów w 1925 roku, nikt nie pomyślał, że mijanka towarowa będzie świadkiem zagłady tylu ludzi. Stacja miała dobre położenie, na granicy miasta w pobliżu projektowanej w ówczesnym czasie trasy do Warszawy. Położenie to okazało się również korzystne podczas II Wojny Światowej dla Niemców. Niepozorny drewniany budynek stacji, wysoki zaledwie na 7 metrów przetrwał do dziś, ale ile widział i słyszał? Zapewne widział strach i słyszał płacz około 200 tysięcy mieszkańców Litzmannstadt Ghetto – Żydów polskich, austriackich, niemieckich, luksemburskich, czeskich…(czytaj dalej…)

Share Button

Frymeta – Dziecko kaliskich ulic

Frymeta – Dziecko kaliskich ulic

Frymeta – Dziecko kaliskich ulic. Duże, bystre, piwne oczy malej dziewczynki wyrażają niezwykły spryt i dużą spostrzegawczość. Mała kręci się po korytarzu sadowym, czując się zupełnie swobodnie i pewnie. Okryta jest dużą, zieloną, wełnianą chustką, którą co chwila inaczej nakłada ukazując pozostałe części swego stroju. Małą dziewczynką jest 12-letnia Frymeta  Holländer  aż nazbyt dobrze znana w Kaliszu. Frymeta ma uczciwych, lecz biednych rodziców, którzy z powodu swych zajęć nie potrafią upilnować dziecka. Sama, mimo swych 12 lat stała się przestępczynią. Znają ją dobrze władze policyjne, gdyż zdarza się, że w tygodniu kilkakrotnie odwiedza ona komisarjat P. P., zachowując się tam również bardzo śmiało i rzecz ciekawa: rzadko kłamie. (czytaj dalej…)

Share Button

„Jednodniówka” z 1937 roku Szkoły Hodowlanej w Liskowie

„Jednodniówka” z 1937 roku Szkoły Hodowlanej w Liskowie

„Z radością witam waszą inicjatywę zmierzającą do wydania „Jednodniówki”. Inicjatywa ta dowodzi, że pragniecie w szkole zdobyć nie tylko przygotowanie zawodowe, ale także przygotować się wszechstronnie do samodzielnej pracy w życiu. Jaką potęgą jest słowo drukowane — wiemy wszyscy dobrze — to też jest słusznym nauczyć się nim władać poprawnie i posługiwać się celowo. „Jednodniówka” niniejsza jest próbą sił, która natchnie Was wiarą w swe zdolności i zachęci w przyszłości do poruszania interesujących Was zagadnień na lamach prasy fachowej czy codziennej. Po ukończeniu kursu, rozjedziecie się we wszystkich kierunkach naszej Ojczyzny i rozpoczniecie swą pracę zawodową, pracę przede wszystkim oświatowo-rolniczą. W pracy Waszej umiejętność ugadania piórem, będzie jednym ze środków umożliwiających uzyskanie dobrych wyników.” (czytaj dalej…)

Share Button

„Baudienst in GG Abteilung 1/202” w Kaletniku

„Baudienst in GG Abteilung 1/202” w Kaletniku

Obóz Baudiest (Służba budowlana) – jednak z form prac przymusowej Polaków w Generalnym Gubernatorstwie (GG).Obóz miał kształt prostokąta o wymiarach 90 na 150 m. Był otoczony rowem oraz płotem z drutu kolczastego o wysokości ponad dwóch metrów. Os strony wschodniej znajdowała się brama, obok której stała budka wartownicza. Na noc ustawione były kozły hiszpańskie w celu zabezpieczenia wejścia. Obóz otoczony był pustym przedpolem. Od północy, między płotem a lasem, znajdowało się duże boisko sportowe.W obozie pracowali junacy – tak nazywano 400 młodych ludzi, którzy tam przebywali. Za pracę otrzymywali złotówkę kieszonkowego. Codziennie wydobywali piasek z wyrobiska, które mieściło się na Piaskowej Górce i nasypywali go do specjalnych wagoników, którymi przewożony był dalej. (czytaj dalej…)

Share Button

Uniejów – Umocnienia polowe

Uniejów – Umocnienia polowe

Uniejów – miasto położone nad Wartą w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Uniejów. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do województwa konińskiego. Według danych z dnia 30 czerwca 2009 roku miasto miało 2932 mieszkańców. Był miastem duchownym.Do miasta należą dwie dawne miejscowości Budy Uniejowskie oraz Kościelnica, które obecnie stanowią jego części. Miasto, jak i cała gmina, ma charakter turystyczny. 7 września 1939 roku Uniejów był miejscem bohaterskich walk z niemieckim najeźdźcą 25 dywizji piechoty gen. Franciszka Altera z armii „Poznań”, a zwłaszcza Podolskiej Brygady Kawalerii. W czasie działań wojennych pożarowi uległa większa część rynku. (czytaj dalej…)

Share Button

I wojna światowa – Bitwa łódzka

I wojna światowa – Bitwa łódzka

11 listopada 9 Armia niemiecka przeszła do natarcia, wykonując uderzenie z rejonu Torunia na Kutno, w styk 1 i 2 Armii rosyjskiej. W toku walk w rejonie Włocławka i Kutna nie udało się Niemcom rozbić dwóch skrzydłowych Korpusów rosyjskich, które w bojach odeszły na Włocławek. 13 listopada dowódca 2 Armii rosyjskiej przesunął swoje Korpusy na północ i zorganizował obronę na północ od Łodzi. 15 listopada dowódca Frontu Północno-Zachodniego gen. Ruzski rozpoczął przegrupowanie na północ 2 i 5 Armii. W celu zajęcia Łodzi od północy i południa gen. Mackensen skierował Grupę Uderzeniową gen. Scheffera (3 dywizje piechoty i 2 dywizje kawalerii), które 18–19 listopada wyszły na tył 2 Armii rosyjskiej na wschód od Łodzi. Tu spotkał 5 Armię rosyjską, która podeszła z południa. Frontalne uderzenie wojsk niemieckich na zachód i południowy zachód od Łodzi zostało zatrzymane. (czytaj dalej…)

Share Button

Tajemnica nawiedzonego kościoła

Tajemnica nawiedzonego kościoła

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią ruszamy śladami historii owianą legendą o dziwnych, występujących w tym miejscu paranormalnych zjawiskach. Nas „historyków” bardziej jednak interesuje to, że według wielu świadków las ten skrywa w swojej głuszy pozostałości po bardzo starym kościele. Spodziewamy się także przyległej do kościoła opuszczonej ludzkiej osady, a nawet cmentarza.  Nasza informatorka pokazała nam na mapie jak dojechać do interesującego nas lasu. Droga wiedzie do gminy Szadek w powiecie zduńskowolskim. Nie mamy dokładnej lokalizacji, wiemy tylko to, że w tym ogromnym lesie (700 ha) należącym do Leśnictwa Jamno, gdzieś w leśnej gęstwinie ukryty jest obiekt, który i między nami wzbudził ogromne emocje. (czytaj dalej…)

Share Button

Sulmowskie włości

Sulmowskie włości

Sulmów to wieś położona w województwie łódzkim, sieradzkim powiecie a gminie Goszczanów. Liczy sobie około 300 mieszkańców. Niby normalna wieś niczym się specjalnym niewyróżniająca a jednak warta wspomnienia i poświęcenia jej uwagi. Niegdyś w dawnych spisach używano innego nazewnictwa, figuruje więc Sulmów jako : Sulimów, Schulymowo, Szulimowo. Pierwszym wymienionym właścicielem ziemskim Sulmowa jest wymieniony w słowniku geograficznym Jabłkowski, w genealogii Minakowskiego, Stanisław Jabłkowski herbu Wczele, ożeniony w około 1740 roku z Zofią Dobek. (czytaj dalej…)

Share Button

Tajemnica pęłczyskiego lasu

Tajemnica pęłczyskiego lasu

Tajemniczy prostokąt znajduje się na ziemi łódzkiej, w lesie Pełczyskim. Dzięki GPS- owi trafiamy bez problemu. Parkujemy na brzegu lasu, od południowego skraju naszego tajemniczego prostokąta. Bardzo szybko odnajdujemy pozostałości po drucie kolczastym. Teren jednak był zabezpieczony zasiekami. Las staje się jeszcze bardziej tajemniczy. Udajemy się główną drogą postanawiając najpierw odnaleźć w lesie obiekt numer sześć.  Umieszczono go całkiem z boku, więc musiał pełnić jakieś ważne zadanie. Spotykamy wszędzie kawałki drutów kolczastych. Droga zachodnia jest ubita i używana. Do naszego obiektu trzeba skręcić z niej w lewo. Obiekt schowano jakieś 100 metrów w głąb lasu. Idąc w jego stronę spotykamy betonowe słupy ogrodzeniowe. Wszędzie porozrzucany drut kolczasty jednak na samym ogrodzeniu niewiele po nim zostało. (czytaj dalej…)

Share Button

W dolinie rzeki Pilicy

W dolinie rzeki Pilicy

Hmm, …od czego by tu zacząć? Może od tego, że znów nie zamykała mi się gęba, ale nie jak zawsze od gadania, tym razem ze zdziwienia, zachwytu i czegoś, czego nie umiem ubrać w słowa a to naprawdę rzadko mi się zdarza. To, co zobaczyłam powaliło mnie na kolana, fakt mało jak się okazuje do tej pory widziałam, ale zapewne to nadrobię z tak dociekliwymi i zapalonymi do szukania i zwiedzania ludźmi. Bo wiecie, zabrało mnie! Dokumentnie mnie zabrało a może raczej zabrała, bo przecież chodzi o historię, ale nie tylko. Fakt, że zostało mi dane i sama sobie również ( nareszcie!) na to pozwoliłam, aby robić to, co kocham i to, co daje mi przyjemność napawa mnie taka radością i daje takiego kopa w tyłek, że trzeba to było zrobić dawno temu. Szukanie historii, podążanie jej tropem, trzymanie w dłoni monety, która ma niespełna 300 lat…ech. (czytaj dalej…)

Share Button