REGIONALNA GRUPA HISTORYCZNA

 

Regionalna Grupa Historyczna

(koniecznie włącz dźwięk)


Wszystko zaczęło się od dość przypadkowego wpisu na jednym z forów internetowych. Można powiedzieć, że poznaliśmy się dzięki nieopisanej jeszcze historii magazynów amunicji w Borowie (można o nich przeczytać na naszej stronie). Jak mawia jeden z naszych kolegów, każdy z nas jest po części wariatem i szczerze mówiąc to specyficzne wariactwo dot. historii jest czynnikiem, który spala naszą grupę. Jedno spotkanie, jeden temat, wspólne zainteresowania i machina ruszyła. Zaczęło się od ustalenia nazwy i celu tego, co chcemy robić. Ustaliliśmy, że chcemy być grupą regionalną, to tu w Liskowie można powiedzieć, powstała nasza grupa, i chcąc uszanować to miejsce, jeden z nas wpadł na pomysł nazwania grupy SCHONDORF. Skąd ta nazwa? (czytaj dalej…)

 

Lotniska Luftwaffe

Notatka20160829173730

Lotniska Luftwaffe (pol. broń powietrzna) – siły powietrzne Trzeciej Rzeszy (1933–1945), powołane 26 lutego 1935 roku rozkazem Hitlera, również oficjalna nazwa powojennych sił powietrznych Republiki Federalnej Niemiec aż do dzisiaj. Jej zadaniem jest prowadzenie walki powietrznej, bombardowanie sił nieprzyjaciela oraz prowadzenie desantu powietrznego i rozpoznania lotniczego. W czasie drugiej wojny światowej w skład Luftwaffe wchodził także: lądowa obrona przeciwlotnicza, tzw. dywizje polowe (Luftfelddivisionen), czyli oddziały lądowe, jak również naziemne służby wsparcia (łączność, obsługa techniczna, służba zdrowia, kwatermistrzostwo). Kiedy w roku 1933 władzę w Niemczech przejął Hitler, zaczął łamać postanowienia traktatu pokojowego. 26 lutego 1935 kanclerz Rzeszy wydał rozkaz powołujący Luftwaffe do życia, a jej dowódcą został nazistowski działacz oraz były pilot Hermann Göring. Dzięki zaangażowaniu dużych zasobów niemieckiej gospodarki, siły powietrzne zostały bardzo szybko odbudowane. Taktycy wojskowości opracowali nowe strategie walki powietrznej. Luftwaffe stało się pierwszą armią powietrzną zdolną do wspierania w walce oddziałów lądowych. Było to możliwe dzięki wykorzystaniu lotnictwa szturmowego. Dodatkowo generałowie niemieccy uznali, że siły powietrzne doskonale nadają się do zastraszania wroga poprzez przenoszenie ciężaru walk na dalekie zaplecze przemysłowe wroga (poprzez bombardowanie jego fabryk, węzłów komunikacyjnych, a także zastraszanie ludności cywilnej poprzez możliwość wykonywania nalotów na miasta). (czytaj dalej…)

Share Button

Totenburg – ostatnia świątynia Hitlera

DSC_7984

Schlesier Ehrenmal mylnie nazywany Totenburg, czyli górą umarłych powstał w 1938 roku mauzoleum upamiętniające 170 tys. Ślązaków, którzy zginęli podczas I wojny światowej, ofiary wypadków w kopalniach oraz 25 lokalnych bojowników ruchu narodowo-socjalistycznego. Pomysł budowy pomnika ofiar I wojny światowej w Wałbrzychu pierwotnie wiązał się z potrzebą uhonorowania 1780 poległych mieszkańców miasta, jednak ze względu na sytuację polityczną i gospodarczą dopiero po przejęciu rządów przez nazistów powrócono do tej idei w latach 1935-36. Z prośbą o wsparcie władze miejskie zwróciły się do wspomnianej organizacji VDK, która pomocy udzieliła, jednocześnie wykorzystując okazję do propagowania ideologii państwowej. Na przykładziepoświęcenia wałbrzyskiego pomnika jednocześnie ofiarom I wojny światowej, ofiarom wypadków górniczych i bojownikom nazistowskim ujawnia się często stosowany zabieg emocjonalnej manipulacji społeczeństwem. (czytaj dalej…)

Share Button

Tafefobia – Historia prawdziwa

Notatka20160730133522

Niektórzy się pewnie wzdrygną czytając artykuł, ale problem śmierci dotyka nas wszystkich czy tego chcemy czy nie. Problem, który chcemy wam przybliżyć dotyczy tafefobii. Cóż to takiego? Otóż moi drodzy, jest to paniczny lęk przed pogrzebaniem żywcem. Trudno jest sobie wyobrazić coś bardziej przerażającego, niż obudzenie się we własnej trumnie. Lęk taki szczególnie towarzyszył ludziom w wieku XIX, ale i wcześniej odnotowywano już przypadki pogrzebania ludzi będących w letargu. Nie są to przypadki nagminne, ale te, które się zdarzyły potęgowały strach u innych. Błędna diagnoza lekarska, bo łatwo pomylić było w ówczesnych czasach śmierć z katatonią, lub też nadmierny pospiech związany z pochówkiem były przyczyną owych przypadków. Śmierć była mylona nader często z omdleniami w przypadku epidemii cholery, ospy czy też dżumy. W XVI wieku w Anglii wykopano z ziemi trumny w celu przeniesienia cmentarza na inne miejsce i okazało się, że wiele z nich nosi ślady zadrapań na wewnętrznych stronach wiek a kości zastygły w nienaturalnych pozach. (czytaj dalej…)

Share Button

I wojna światowa – Bitwa nad Rawką

PHOTO_20160716_140338
Bitwa nad Rawką, zwana też Bitwą pod Bolimowem była kontynuacją walk, które toczyły się na wschód od Warszawy od września 1914 roku. Po wielkiej manewrowej bitwie pod Łodzią (zw. Operacją Łódzką), w końcu listopada 1914 roku, Rosjanie postanowili skrócić front i oprzeć go na solidnych przeszkodach terenowych. Pomiędzy Łodzią i Warszawą taką przeszkodę stanowiły m.in. wysokie brzegi rzek Rawka i Bzura, oraz rozciągające się wzdłuż nich mokradła. Na wschodnim brzegu rzeki Rawki Armia Rosyjska zbudowała, co najmniej trzy linie umocnień. Miedzy wsią Mogiły, a rzeką Bzurą na wysokości wsi Zakrzew, gdzie podmokłe tereny nie pozwoliły na zbudowanie solidnych okopów, front przebiegał przez umocnione wsi: Wola Szydłowiecka, Humin, Dołowatka i Borzymów (dziś Borzymówka), a dalej opierał się na rzece Suchej. Wojna pozycyjna nad Rawką w latach 1914 i 1915 roku, na którą składały się liczne krwawe starcia bezpośrednie, ataki artyleryjskie oraz użycie przez stronę niemiecką broni chemicznej – spowodowała śmierć kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy Armii Carskiej i Armii Cesarskiej. Wśród poległych było wielu Polaków. (czytaj dalej…)
Share Button

Morawin – Moja nowa mała ojczyzna

Notatka20160710131532

Według legendy krążącej wśród mieszkańców Morawina miejscowość ta została założona nad rzeką Żabianką. Pierwsi osadnicy, którzy tam przybyli, mieli nazwisko (przezwisko) Bąk. Osada szybko się rozrastała, ale pewnego dnia w to miejsce przybyła duża grupa wędrowców, którzy szukali miejsca na osiedlenie. Osada nad rzeką, wśród lasów bardzo im się podobała. Doszło do krwawej bitwy między miejscowymi a przybyszami. Osada została zniszczona, pole bitwy było zbroczone krwią. Na pamiątkę tego wydarzenia część Morawina znajdująca się najbliżej rzeki nosi nazwę Brodki. Pochodzenie nazwy wsi nie zostało jednoznacznie ustalone. Od dawna mieszkańcy tej miejscowości kojarzyli ją z morwami, których skupisko do dziś dnia znajduje się przy rozwidleniu dróg do Żelazkowa i Goliszewa. Trudno jednak przypuszczać, by na początku XV w. morwy były już znane w Polsce. Chociaż Aleksander Brückner w swoim Słowniku etymologicznym języka polskiego twierdzi, że słowo morwa. (czytaj dalej…)

Share Button

Chełmno nad Nerem – Obóz zagłady

11

Obóz w Chełmnie nad Nerem był pierwszym ośrodkiem masowej zagłady Żydów. Uruchomiono go już w grudniu 1941 roku, przy czym do decyzji postawienia ośrodka znacznie przyczynił się list Heinza-Rolfa HÖPPNERA z namiestnictwa Rzeszy w Poznaniu z 16 lipca 1941r, zawierający propozycję „Rozwiązania kwestii żydowskiej” w „Kraju Warty”. Eksterminacji dokonywano w Przewoźnych komorach gazowych (Spezialwagen), przy użyciu gazów spalinowych. Żydzi przywiezieni do Chełmna wchodzili do zagospodarowanego wcześniej przez Sonderkommando, pałacu, rzekomo do kąpieli. Dalej zaganiani byli do wnętrza auta gazowego. Po uruchomieniu silnika, samochód jechał do oddalonego o 4 km od Chełmna lasu rzuchowskiego, gdzie ekipa Żydów, odłączanych, co pewien czas od transportów, zajmowała się grzebaniem zwłok. Latem 1942 r. Prawdopodobnie w obawie przed epidemią, rozkopano mogiły i zwłoki spalano w krematoriach. (czytaj dalej…)

Share Button

I wojna światowa – Walki nad Pilicą 1914-1915

l_02

I wojna światowa – Walki nad Pilicą 1914-1915. To już kolejny raz wiedzie nas historia w rejony rzeki Pilicy i wyjątkowo uroczych spalskich lasów. Ci z Was, którzy śledzą naszą stronę znają opisywane przez nas tematy związane z tym regionem. Na łamach naszej strony internetowej opisywaliśmy już społeczność żydowską w Inowłodzu. Opisywaliśmy też to, z czego najbardziej słynie ta okolica – kolejowe schrony Konewki i Jelenia. Pokazaliśmy Wam niemieckie bunkry z czasów II wojny światowej, średniowieczny kościół św. Idziego czy bardzo ciekawy Skansen Rzeki Pilicy, opisany przez naszą redakcyjną koleżankę w temacie „W dolinie rzeki Pilicy”. Ostatnio o Inowłodzu zrobiło się głośno w mediach w związku z odnalezieniem na tamtejszym cmentarzu prawdopodobnego miejsca wiecznego spoczynku majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. My chcemy Was zaprosić w podróż tropem I wojny światowej. (czytaj dalej…)

Share Button

Twierdza Danków

DSC_7391

Twierdza Danków. Dziś chcemy Wam pokazać i opowiedzieć o pewnej wiosce, która nas zauroczyła tak ogromnie, że nawet późna godzina zwiedzania nie miała znaczenia. Otóż na Wyżynie Wieluńskiej będącej częścią Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej malowniczo płynie sobie rzeka Liswarta. Na jej lewym brzegu położona jest owa urokliwa miejscowość, w której mieści się obiekt, który zatopił nas w marzeniach o możliwości przeniesienia się do odległych czasów warownych zamczysk i rycerskich biesiad. Zachwycił nas także kościółek, a właściwie sanktuarium gdzie piękno i prostota zdają się bardziej przemawiać do ludzi niż widziany w innych miejscach przepych. O jakiej miejscowości mowa? Jest to wieś w województwie śląskim, powiecie kłobuckim a gminie Lipie o dźwięcznej nazwie Danków. „Jeśli ktoś jednak zboczy z głównych szlaków i zjedzie w szeroką, bagnistą dolinę rzeki, wtedy stanie zaskoczony widokiem, przytłoczony i oczarowany. Panoramę wypełnią mu zwaliska potężnych niegdyś murów, łamanych ostrogami bastionów. Nad nimi wystają potężne, ziemne wały nadszańców, a w tle wysoka bryła kościoła ze strzelistą wieżą.” (czytaj dalej…)

Share Button

Kaliska fabrykantka aniołków

Notatka20160613121737

Kaliska fabrykantka aniołków. Takie chwasty plenią się nie tylko na naszej glebie. Nawet sama nazwa „fabrykantek aniołków” nie jest pochodzenia swojskiego, lecz przybyła z obczyzny, w której od dawna zyskała smutne prawo obywatelstwa w łamach dzienników. Okolice wielkich miast, a więc i Berlina, Wiednia, Paryża, również posiadają hekatomby, czynione z niemowląt, i tam także są jędze, trujące dzieci, głodzące je i w inny sposób odbierające im życie.Różnica cała, że chyba nie znajdziemy wyuzdania Ostrouszkowej, palącej niemowlęta. Używane środki nie stają w takiej jaskrawej ze zmysłem wrażliwości społecznej. Ale plugawe fabrykantki istnieją, robią nawet majątek, czego u nas nie ma, i kończą dni swoje w dobrym bycie i spokoju. (czytaj dalej…)

Share Button