STOWARZYSZENIE REGIONALNA GRUPA HISTORYCZNA SCHONDORF

STOWARZYSZENIE

Regionalna Grupa Historyczna

SCHONDORF

jesteśmy także na tweeterze!

 

(koniecznie włącz dźwięk)


 

Stowarzyszenie Regionalna Grupa Historyczna Schondorf. Wszystko zaczęło się od dość przypadkowego wpisu na jednym z forów internetowych. Można powiedzieć, że poznaliśmy się dzięki nieopisanej jeszcze historii magazynów amunicji w Borowie (można o nich przeczytać na naszej stronie). Jak mawia jeden z naszych kolegów, każdy z nas jest po części wariatem i szczerze mówiąc to specyficzne wariactwo dot. historii jest czynnikiem, który spala naszą grupę. Jedno spotkanie, jeden temat, wspólne zainteresowania i machina ruszyła. Zaczęło się od ustalenia nazwy i celu tego, co chcemy robić. Ustaliliśmy, że chcemy być grupą regionalną, to tu w Liskowie można powiedzieć, powstała nasza grupa, i chcąc uszanować to miejsce, jeden z nas wpadł na pomysł nazwania grupy SCHONDORF. Skąd ta nazwa? (czytaj dalej…)

 

Zagłada Żydów w Koźminku

Zagłada Żydów w Koźminku

Aktualizacja 17. kwietnia. 2018 roku

Zagłada Żydów w Koźminku. Oficjalnie źródła podają, że koźmińscy Żydzi zostali wywiezieni, i zamordowani  w obozie „KULMHOF” w Chełmnie nad Nerem. To tam, w tym strasznym miejscu, życie straciło tysiące Żydów z Wielkopolski. To tam, mieli zostać zamordowani niemal wszyscy Żydzi z Koźminka. Czy jednak tak naprawdę się stało? Otóż nie, Żydzi z Koźminka, przynajmniej ich część została poddana okrutnym testom. To zabiło około 500-700 osób! Wyjawiamy wam, co udało nam się w naszym śledztwie odkryć. Ujawniamy wam, co stało się jesienią 1941 roku. Wyjawiamy, co w styczniu 1942 roku robił jeden z największych zbrodniarzy, dowódca Sonderkommando Herbert Lange. Prawda, którą udało się nam odkryć, opis zbrodni jest przerażający. Prawdopodobnie odkryliśmy miejsce ogromnej tragedii. (czytaj dalej…)

Share Button

Tragiczne losy liskowskich dzwonów

Tragiczne losy liskowskich dzwonów

Parafialny, murowany kościół w Liskowie wybudowany w 1901 roku wydaje się być „młodzikiem” przy tak zacnych i wiekowych świątyniach, jak drewniany XVII-wieczny kościół w pobliskim Strzałkowie, Goszczanowie, czy przy jeszcze starszym, bo XVI-wiecznym kościele w Koźminku. Jednak jeszcze na przełomie wieków parafia szczyciła się dzwonami pochodzącymi nawet z czasów przed panowaniem króla Jana III Sobieskiego. Nie mieli szczęścia parafianie liskowscy do kościelnych dzwonów. Najpierw I wojna światowa zabrała i zniszczyła 300-letnie dzwony, a potem nazistowscy barbarzyńcy zabierają kolejne odlane w latach dwudziestych. Co się z nimi stało? Czy zostały przetopione na armaty i czołgi? Czy może trafiły do Glockenlager w Hamburgu, na cmentarzysko dziesiątek tysięcy dzwonów kościelnych rozkradzionych w całej podbitej przez Niemców Europie? Zapraszamy do naszego nowego artykułu poświęconemu właśnie liskowskim kościelnym dzwonom. (czytaj dalej…) 

Share Button

Przerwany lot Henschela Hs 129 B-2

Przerwany lot Henschela Hs 129 B-2

Lotnisko polowe Luftwaffe niedaleko Szczypiorna

Jest bardzo mroźny i mglisty poranek prawdopodobnie 21 stycznia 1945 roku. Parę dni wcześniej Armia Radziecka przekroczyła rzekę Wisłę i zajęła Warszawę. Pancerny walec 33 Armii Pierwszego Frontu Białoruskiego parł na zachód i zbliżał się już do bram Kalisza. Z oddalonego na zachód od centrum miasta o około 6 km polowym lotnisku we wsi Szczypiorno startuje samolot należący do Schlachtgeschwader 1 (eskadry bojowej 1), i Jagdgeschwader 6 (eskadry myśliwskiej nr.6). Pilot tuż po starcie skierował swój samolot w stronę miasta. Wie, że to misja samobójcza. 19 stycznia jego eskadra traci dwa niewielkie samoloty Fieseler Fi 156 Storch zestrzelone nad wsią Tomaszów (Tomaschow), ginie czterech jego kolegów z eskadry, w tym dwóch pilotów Bruno Boye i Losch Siegfried razem z dwoma oficerami piechoty, których przewozili.

(więcej…)

Share Button

Tajemnice historii – Wykłady

Stowarzyszenie R.G.H Schondorf i Gminny Ośrodek Kultury w Liskowie zapraszają na cykl wykładów o tajemnicach przeszłości. Jeśli interesujesz się historią regionalną lub tajemnicami II wojny światowej warto przyjść i posłuchać wykładów ludzi, których pasją jest właśnie historia. O swoich badaniach i odkryciach opowie Ostrowskie Stowarzyszenie „Enigma”. O polskich schronach opowie Fundacja „Walkiria” z Kalisza. Kolekcjoner i rekonstruktor Karol Matczak opowie i pokaże nam, jakie skarby z przeszłości kryją nasze strychy. Eugeniusz Wypyszyński znany badacz Powstania Styczniowego przybliży wszystkim wydarzenia z 1863 roku, jakie miały miejsce na ziemi kaliskiej. My opowiemy o nowych tajemnicach byłych niemieckich magazynów broni i amunicji w Borowie pow. Kalisz. Dodatkowe atrakcje to: wystawa zorganizowana przez Karola Matczaka, oraz zwiedzanie coraz bardziej rozwijającej się Izby Pamięci gminy Lisków. Warto przyjechać i posłuchać. Serdecznie zapraszamy!

 

Share Button

Koźminek na starych fotografiach

Koźminek na starych fotografiach

Tym razem zgodnie za wcześniejszą zapowiedzią przedstawiamy Państwu zdjęcia z dawnego Koźminka.

W naszym wcześniejszym artykule poświeconym Kazimierzowi Śmierzchalskiemu odnajdujemy informację o tym, iż rodzina ta zamieszkała tuż przed wybuchem II wojny światowej w Koźminku przy ówczesnym Placu 3 Maja. W latach 1937 – 1939 rodzina buduje piętrową kamienicę. Na najstarszym zdjęciu zrobionym najprawdopodobniej w latach dwudziestych ubiegłego wieku widać jeszcze wcześniejszy budynek. Gołym okiem widzimy zarywający się ze starości dach. Rodzina zapewne dlatego podjęła decyzję o zburzeniu tego domu i postawieniu nowego.

(więcej…)

Share Button

Kazimierz Śmierzchalski z Koźminka – Niezłomny żołnierz

Kazimierz Śmierzchalski z Koźminka – Niezłomny żołnierz

Kazimierz Śmierzchalski s. Franciszka i Franciszki z Pewińskich urodził się dnia 8. 02.1899 r. w miejscowości Dakowy Mokre – wieś w woj. wielkopolskim, powiecie nowotomyskim w gminie Opalenica, 6 km na południowy wschód od Opalenicy, 10 km na południe od Buku. Jako niespełna dwudziestoletni chłopak uczestniczył aktywnie w Powstaniu wielkopolskim. Brał udział w walkach od 6.01.1919 na terenach okolic Grodziska i Opalenicy. Po Powstaniu Wielkopolskim został przydzielony do 4 Pułku Strzelców Wielkopolskich, 58 p p w 14 Dywizji Poznańskiej, z którą to w 1920 r. brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej, w kontruderzeniu znad Wieprza. (czytaj dalej..)

Share Button

Od szeregowca do generała – oficer rodem z Koźminka

Od szeregowca do generała – oficer rodem z Koźminka

Ponad 240 lat temu 5 maja 1769 roku przychodzi na świat w miejscowości Koźminek chłopiec, syn rzemieślnika Feliksa urodzony z matki Agnieszki z Szymańskich, który za 40 lat będzie na ustach całej Europy a zwłaszcza na ustach świata wojskowego. O kim mowa, cóż to za zacny człowiek rodem pochodzący z Koźminka potrafił wstrząsnąć całą Europą? Jest to Franciszek Młokosiewicz polski oficer z czasów Stanisława Augusta, wojen napoleońskich i Królestwa Polskiego, jedyny polski oficer pierwszej połowy XIX wieku, który od szeregowca dosłużył się stopnia generała, pochodząc przy tym z niższych warstw społecznych i nie należąc do szlachty, nawet zagrodowej. Ale od początku, pierwsze nauki pobierał Franciszek w rodzinnym miasteczku a także w położonym niedaleko mieście Kalisz. Po osiągnieciu 20 lat Franciszek wstępuje, jako szeregowiec do 7 regimentu piechoty Piotra Franciszka Potockiego, już rok później uzyskuje stopień sierżanta. (czytaj dalej…)
Share Button

Piotr Kopacki z Liskowa – Wspomnienia z Schill kreis Breslau

Piotr Kopacki z Liskowa – Wspomnienia z Schill kreis Breslau

W kwietniu 1941 roku, miałem niespełna 2 lata. Z mamą Józefą i dwojgiem starszych braci, gdzie najstarszy Stanisław miał 11 lat a średni Lucjan 9, zostaliśmy wysiedleni z własnego gospodarstwa. Mój ojciec Stefan Kopacki został wcześniej wywieziony na roboty do Poznania, pracował w  Deutsche Waffen und Munitionsfabriken (Fabryka Cegielskiego) przy produkcji gilz (łusek). Mieszkaliśmy w Wójcicach 2 km od Błaszek (dziś woj. Łódzkie powiat Sieradz). Załadowano moją rodzinę na samochód i zawieziono na dworzec PKP do Kalisza. Ja to wiem tylko z opowiadań moich starszych braci, byłem zbyt mały by to pamiętać. Z Kalisza pociągiem po wielu godzinach jazdy dojechaliśmy do Breslau (Wrocław) na Dolnym Śląsku. W tym mieście był taki punkt zborny wysiedleńców takich jak my, każda rodzina dostawała tu swój przydział. Myśmy dostali przeniesienie do miejscowości Schill (dziś Sadowice, powiat Wrocław, gmina Kąty Wrocławskie). (czytaj dalej…)

Share Button

Czy Wilhelm II chciał zburzyć Kalisz w 1914 roku?

Czy Wilhelm II chciał zburzyć Kalisz w 1914 roku?

Wkrótce po ich odjeździe wkroczył major Preussker na czele oddziału 155 pułku z Ostrowia. Na razie wszystko odbywało się spokojnie, ale wieczorem około godz. 11-ej niemieccy piechurzy, pozostający w Kaliszu, wzięli wjeżdżających do miasta ułanów za nieprzyjaciół i zaczęli do nich strzelać. Ułani odpowiedzieli strzałami i w rezultacie padło 15 Niemców. Major Preussker ogłosiwszy się komendantem Kalisza, postanowił zwalić winę ze swej chorej głowy na zdrową. Wyprowadził swoich Niemców z miasta i urządzi bombardowanie, które trwało trzy dni. Niemcy strzelali dwie godziny, później odpoczywali, potem znów strzelali i t. d. Przed bombardowaniem Niemcy ostrzeliwali ulicę Wrocławską (główną w mieście) z kartaczownic i karabinów oraz uprowadzili zakładników z pośród wybitnych obywateli. Rozstrzelali także pod cmentarzem 20 ludzi. Przerażeni mieszkańcy ukryli się w piwnicach i spędzili tam trzy doby bez pożywienia i wody, błagając Boga o wybawienie ich od niemieckiego zezwierzęcenia. (czytaj dalej…)
Share Button

Kapral Stanisław Marciniak – żołnierz 12 Pułku Ułanów Podolskich

Kapral Stanisław Marciniak – żołnierz 12 Pułku Ułanów Podolskich W Bitwie Pod Mokrą 

Marciniak Stanisław urodził się 25 kwietnia 1916 roku Henrichenburg (Niemcy – Westfalia) w skupisku Polaków będących na emigracji i pracujących w kopalniach węgla kamiennego. W 1920 roku z rodzicami powraca do odrodzonej Ojczyzny. Po ukończeniu szkoły powszechnej w Praszce pow. Wieluń woj. łódzkie zaczął pracować i uczyć się za piekarza. Po okresie terminu piekarskiego z powodu braku pieniędzy na wyzwolenie go na czeladnika w 1935 roku zgłasza się, jako ochotnik do Wojska Polskiego. Mając lat dziewiętnaście w 1935 roku zostaje powołany do czynnej służby wojskowej, jako ochotnik do 12 Pułku Ułanów Podolskich stacjonującego na Wołyniu w Krzemieńcu. Jako ochotnik zostaje wytypowany na Szkołę Podoficerską, którą ukończył, jako prymus i zostaje awansowany najpierw na starszego ułana i w tym samym roku mianowany do stopnia kaprala. (czytaj dalej…)

Share Button